Szkoły planują rotacje nauki na odległość w miarę rozprzestrzeniania się zakłóceń Covida

Niektóre szkoły średnie i uczelnie wyższe w Anglii planują „nową normę” zdalnej rotacji nauki w miarę narastania zaburzeń koronaawirusowych, ale nauczyciele ostrzegają, że „przepaść cyfrowa” grozi dramatycznym pogłębieniem nierówności w edukacji.

W tym semestrze rząd zobowiązał szkoły do oferowania normalnego planu lekcji w formie zajęć bezpośrednich. Jednak w związku z tym, że koronaawirus zmusza około pół miliona uczniów do samoodizolowania się, a sytuacja ma się pogorszyć, akademie, kolegia szóstej klasy i związki zawodowe planują systemy, w których dzieci na przemian uczą się zdalnie i uczęszczają do szkoły.

Zwolennicy mówią, że rotas, które wiele uczelni szóstej generacji już wdrożyło, ograniczają infekcje i zmniejszają nieplanowane zamknięcia. Grozi im jednak również pogłębienie „cyfrowej przepaści”, ponieważ uczniowie znajdujący się w niekorzystnej sytuacji, pozbawieni dostępu do laptopów lub Internetu, zmagają się z pracą w domu.

Steve Chalke, szef grupy Oasis Academies, powiedział, że jego 52 szkoły w całym kraju opracowują plany awaryjne, w tym tygodniowe, wolne od pracy rotas po epidemiach Covid-19, które oznaczają, że grupy całoroczne są regularnie odsyłane do domu.

„Prawda jest taka, że jest to nowa norma”, powiedział, dodając, że „kreatywne” plany zajęć mogą być jedynym sposobem, w jaki uczniowie i pracownicy mogą bezpiecznie oddalić się w szkołach tej zimy.

„Zdalna nauka będzie częścią edukacji dziecka w dającej się przewidzieć przyszłości, ale teraz dzieje się to przypadkowo”, powiedział. „Próbujemy wcisnąć te wszystkie dzieci w przestrzeń i codziennie mamy epidemie. Pytamy, czy mądrzej byłoby wprowadzić system rotacyjny, nad którym faktycznie panujemy?”

The Academies Enterprise Trust, który prowadzi 58 szkół, prowadzi już „ćwiczenia zamykające”, mające na celu zaznajomienie rodziców i nauczycieli z nauką na odległość, i zakupił sprzęt dla wszystkich uczniów, którzy go potrzebują.

Osobno, Narodowy Związek Edukacji, największy związek nauczycieli, napisał w piątek do Gavina Williamsona, sekretarza edukacji w Anglii, opowiadając się za systemem rotacyjnym, w którym połowa uczniów szkoły uczęszczałaby na lekcje, a połowa uczyłaby się zdalnie.

„Uważamy, że rząd powinien teraz poważnie planować wprowadzenie systemów rotacyjnych w szkołach średnich”, powiedział Kevin Courtney, sekretarz generalny NEU. „Mogliby zachować odpowiednią równowagę między utrzymaniem edukacji a kontrolą wirusa.”

Ministrowie wyraźnie stwierdzili, że szkoły i kolegia powinny pozostać otwarte dla wszystkich uczniów, kiedy tylko jest to możliwe, a niektórzy dyrektorzy szkół zgadzają się z tym. Saiqa Liaqat, dyrektor ds. edukacji w Core Education Trust – sieci akademii w Birmingham – powiedział, że wysoki poziom podatności na zagrożenia i ubóstwo cyfrowe wśród uczniów oznacza, że rotas prawdopodobnie „nie jest właściwy” dla jego sytuacji.

Rośnie jednak liczba dzieci cierpiących na zaburzenia w wyniku koronaawirusa. Dane rządowe opublikowane we wtorek pokazały, że frekwencja w szkołach państwowych w ostatni czwartek wyniosła 86 procent, co jest najniższą frekwencją od czasu rozpoczęcia semestru we wrześniu i spadło z 89 procent w poprzednim tygodniu.

Departament Edukacji doradza, aby w przypadku pogorszenia się sytuacji kolejne szkoły mogły, indywidualnie dla każdego przypadku i w porozumieniu z lokalnymi władzami odpowiedzialnymi za ochronę zdrowia, wejść na drugi poziom swojego systemu Covid-19, który jest oddzielony od rządowego trójwarstwowego systemu lokalnych zamknięć. Dla szkół średnich oznacza to wprowadzenie systemu rotacyjnego.

Dyrektorzy szkół powiedzieli, że nie mają jasności co do tego, kiedy należy wprowadzić te poziomy.

„To trochę przerażająco mylące”, powiedział Geoff Barton, sekretarz generalny Stowarzyszenia Liderów Szkół i Kolegiów. „Zakładasz, że jeśli jesteś na trzecim poziomie, to jeden z tych wyższych poziomów edukacji by się w to wpakował, ale nie wydaje się, żeby tak było.”

Pan Barton powiedział, że szkoły są lepiej przygotowane do prowadzenia nauczania na odległość niż na początku roku, ale „żałosne niedostatki w zaopatrzeniu” oznaczają, że uczniowie znajdujący się w niekorzystnej sytuacji zostaną powstrzymani.Według komisarza ds. dzieci, szacuje się, że 9% rodzin w Wielkiej Brytanii nie ma w domu laptopa, komputera stacjonarnego lub tabletu.

Nauczyciele twierdzą, że rządowy program zakupu laptopów dla szkół w celu zniwelowania „cyfrowej przepaści” był zdezorganizowany i nieodpowiedni.

W piątek nauczyciele dowiedzieli się, że rząd zmniejszył liczbę laptopów przydzielonych szkołom nawet o 80 procent, pozostawiając nauczycielom zadanie wypracowania sposobu, w jaki uczniowie bez technologii mogliby uczyć się w domu.

Wiele szkół wyższych w szóstej klasie, dla osób w wieku od 16 do 18 lat, przyjęło już systemy rotacyjne, ponieważ ich duże grupy roczne, które czasami przekraczają 1000 studentów, nie mogą obsługiwać rządowego systemu bańki na każdy rok.

W Szóstej Klasie Petroc College w Exeterze, pracownicy pomogli w opracowaniu aplikacji, która modeluje, w jaki sposób zmiany takie jak rotacja, liczba uczniów w bańce i dostępność testów mogą wpływać na rozprzestrzenianie się infekcji.

Do korzystania z niego zgłosiło się ponad 100 szkół wyższych, a po modelowaniu okazało się, że infekcje zostałyby zahamowane poprzez trzymanie studentów z dala od uczelni Petroc wprowadził system rotacyjny.

„Posiadanie ludzi poza terenem zakładu było dla nas pomocne – mieliśmy tylko trzy pozytywne przypadki” – powiedział dyrektor Sean Mackney. „Drugi pozytywny przypadek był poza szkołą na cyfrowej części ich rotacji przez 48 godzin przed objawami, więc nie musieliśmy nikogo izolować.”

Jednak pan Mackney przyznał, że „ma obawy związane z ubóstwem cyfrowym”. „Mamy wielu uczniów na obszarach wiejskich – ich domowe łącza szerokopasmowe nie są dobre – i kupiliśmy wiele urządzeń i przekazaliśmy je uczniom, którzy ich potrzebują. Ale uczelnie nie miały na to żadnych dodatkowych funduszy.”

DfE powiedział, że jest to „aktualizacja naszego procesu alokacji [sprzętu komputerowego] w celu dokładniejszego dostosowania zamówień do liczby uczniów, których szkoły zazwyczaj same się izolują”. Urzędnicy powiedzieli, że w tym terminie udostępniono ponad 340 000 urządzeń, aby pomóc dzieciom w trudnej sytuacji.